grudzień 2008 - archiwa

31
grudnia

Podsumowanie 2008: Polskie wypały

Kategorie: Polski Rap, Ranking  Autor: TIREX

Postanowiłem nie rozmieniać się na drobne. Po ostrej selekcji i bardzo wielu zmianach, trafia do Was subiektywna lista dziesięciu najlepszych, polskich produkcji tego roku.


10. DonGuralEsko - El Polako

Najgorszy z najlepszych jest Gural. Wiem, że na on durne teksty, wiem, że (niestety) gimnazjaliści puszczają sobie “El Polako” z komórki, ale mimo wszystko jaram się jego stylem. Wobec albumu miałem spore oczekiwania, ale - jak to często bywa - z lekka się zawiodłem. Podobnie jak było w przypadku “Drewnianej małpy rock”, otrzymaliśmy nieco monotonny album, który jednak może się podobać. Bity rodem zza oceanu, nieskomplikowane teksty w konwencji Braaga - takie właśnie jest “El Polako”.

9. DJ Decks - Mixtape Vol. 4

Nie wspominając, że na czwartej części mixtepju Decks’a pojawiło się Hemp Gru, PTP czy jakaś tam K8 (wannaBeyonce) - mamy doczynienia z całkiem niezłym materiałem. Broni się on przede wszystkim wszechstronnością. Poznański DJ potrafi wysmażyć pseudo-crunk dla PTP, uliczny banger dla Mr. Kruggi, g-funk dla 2cztery7 czy nawet cykacze dla Płomiania. Bez szału, ale na pewno każdy znajdzie coś dla siebie.

8. Fisz/Emade - Heavi Metal

Kiedy tylko usłyszałem “Wiosne 86″ wiedziałem, że obok tego albumu nie będę mógł przejść obojętnie. Fisz zawsze trafiał w mój gust, po przesłuchaniu “Heavi Metalu”nic się nie zmieniło. Jak zawsze mamy doczynienia z nieco abstrakcyjnymi tekstami, aczkolwiek na pewno forma w jakiej Fisz przekazuje je na owej produkcji, jest bardziej zrozumiała dla szerszego grona osób. Emade swoimi produkcjami - które nawiasem mówiąc, zjadają warstwę liryczną - udowodnił, że jest naprawdę dobrym producentem. Kropka.

7. Molesta Ewenement - Molesta I Kumple

Niezły Włodi, wkurwiający Vienio i trzymający całkiem przyzwoity poziom Pelson - taki możemy określić ten album. Nie zapominajmy jednak o najważniejszym - o gościach. Oni odgrywają tu właściwie pierwsze skrzypce. Spośród nich na pewno wyróżniają się Mes i Pezet, którzy kawałkiem “Mówie nie” zjedli całą płytę. Do grona udanych zwrotek spokojnie możemy zaliczyć jeszcze choćby Eldo, Ostrego, Pjusa (mimo, że kawałek wyszedł jakieś 3 lata temu) oraz Ero (za którym na co dzień
nie przepadam). Zawiedli Fu, Wigor i Kosi (nigdy go nie lubiłem, zostało mi to do dziś). Streszczając warstwę muzyczną - jest dość przeciętnie. Pomimo, że o bity zadbali m.in. Returnersi, Szczur, Kuba O. czy Głośny - nikt mnie nie powalił.

6. Peja - SoLUfka - Styl życia G’N.O.J.A.


Rychu w mikołajki uderzył swoim nowym, a zarazem pierwszym solowym albumem. Jak możemy się zorientować już po tytule, jest to Peja bez Decksa. Jak poznaniak poradził sobie bez pomocy wieloletniego kompana? Dobrze, choć bez rewelacji. Peja na bitach Zelo, Julka, Squry czy wypada całkiem nieźle, w warstwie tekstowej właściwie bez zmian. Trochę o ulicy, o pannach, o sobie, o poznaniu i nic poza tym. Gdyby nie sentyment nie wiem, czy “Styl życia gnoja” zawitałby w Top 10.

5. Emil Blef - Mam taką twarz, że ludzie mi ufają… Billing

Długo oczekiwany album Blefa w maju tego roku trafił na półki sklepowe. Przez niefortunnie zaplanowaną datę wydania, było sporo problemów z dostaniem “Billingu” w sklepach muzycznych, ale - jak to się mawia - kto szuka ten znajdzie. Mniejsza z tym. Przechodząc do zawartości, album oparty głownie na jazzowych bitach i co najważniejsze - “R” Blefa już nie rzęzi jak stary silnik. Zapewne jest to zasługa jego żony, która jest logopedką. Sprawiło to, że Emil poczynił progres w swoim stylu nawijania. Materiał dobry, to na pewno, ale tylko jeśli słuchamy go w pewnych odstępach czasowych.

4. Eldo - Nie pytaj o nią

Leszek zawiódł, oj zawiódł. Początkowo byłem bardzo negatywnie zaskoczony Eldoką na elektronicznych bitach typu “Miasto gwiazd” czy nawet “Zamiast wstępu”. Z kolejnymi przesłuchaniami było coraz lepiej, ale jednak nie tak dobrze jak np. z poprzednią solówką rapera. Mówiąc wprost - jak na Eldo - przeciętnie, ale jak na poziom polskiego rapu - dobrze. Eldo to Eldo i nie wyobrażam sobie, jak mogłoby go zabraknąć na tej liście.

3. O.S.T.R. - Ja tu tylko sprzątam

Ostry, który - z przykrością muszę to powiedzieć - powoli staje się maszyną do robienia muzyki, nie zaskoczył mnie swoim aktualnym albumem. Przez to, że jego albumy wychodzą od paru lat równo co rok, nieco znudził mi się rap pana Ostrowskiego. Mimo wszystko - źle nie jest. Największym minusem jest na pewno długość materiału jak i brak choćby jednego polskiego rapera.

2. Pih - Kwiaty zła

Zdecydowanie jeden z bardziej oczekiwanych albumów roku. Zapowiadany początkowo na przełom września i października 2007, album białostockiego rapera trafił do słuchaczy dopiero pod koniec grudnia tego roku. Opłacało się czekać? Jak najbardziej! Jest to chyba najspójniejszy album Piha. Członek nie istnijącego już składu JedenSiedem nagrał ciężki i mroczny album z przemyślanymi tekstami. Nie znajdziemy tu takich ckliwych refreników jak na “Krew, pot i łzy” tylko hardkorowe opowieści o zepsuciu dzisiejszego świata - ludzie po raz trzeci zabijają się dla cyfry, seryjni mordercy są wśród nas, a na tym wszystkim rosną zła kwiaty, proste. Poza Miodem, który gościnnie pojawia się w dwóch utworach, jeszcze większy niesmak pozostawia Fokus, który - najwyraźniej inspirując się Żuromem - nagrał najgorszą, offbeatową zwrotkę w swoim wykonaniu. Przymykając oko na dwa wymienione powyżej minusy - mamy doczynienie z ponad 90 minutami dobrego rapu.

1. 2cztery7 - Spaleni innym słońcem

Wiele osób zarzuca Mesowi, Pjusowi i Stasiakowi, że robią chuj, a nie g-funk - całkowicie niesłusznie. Zastanówcie się sami - czy istnieje jakiś miernik, który określi, co tak naprawdę jest g-funkiem? Wątpię. Wiadomo, że robiąc to w Polsce, nie otrzymamy xera pierwszego albumu Snoopa czy też klasyka Warrena G. Tak czy inaczej, mi album bardzo przypadł do gustu. Nieważne jak się to nazywa, polski g-funk czy rumuńska biesiada - materiał uważam za naprawdę dobry i świeży na polskim rynku fonograficznym. Czekałem na niego stosunkowo długo, premiera ciągle się odkładała (Embargo chuje!), ale tak jak w przypadku Peiha - opłaciło się. Znalazłem Kalifornie w Polsce!



Gdyby dziesiątka była gumowa, na pewno wepchnąłbym tu jeszcze np. bardzo mocny debiut Jeżozwierza, który ni z gruchy i nie z pietruchy, zaserwował nam w kwietniu swoje solo “Jebać tytuł”, jak najbardziej godne polecenia. Na propsy zasługuje także krążek “Oddycham smogiem” Magiery, Tymona i Małego72 oraz “Insert” Łony i Webbera. Na listę nie trafiły tylko dlatego, że są bardzo ubogie. Jasne, liczy się jakość, a nie ilość, lecz wolałbym pełny longplay z playtime’m ok. 50 minut.

Sorry za jakieś ewentualne błędy - czy literówki czy gramatyczne - ale niestety pewną część listy zostawiłem na pendrivie, który bezpiecznie leży sobie w domu mojej babci - i jak się domyślacie - opinie niektórych produkcji musiałem pisać ponownie.

30
grudnia

Podsumowanie 2008: Polskie niewypały

Kategorie: Polski Rap, Ranking  Autor: TIREX

Zaczynamy z podsumowaniem roku! W przygotowaniu były 4 notowana - najgorsze i najlepsze albumy + rozczarowania i produkcje, które warto polecić. Na chwilę obecną ukażą się tylko dwa pierwsze. Pomimo, że wszystko zacząłem pisać i układać na początku grudnia, zwyczajnie się nie wyrobiłem. Rankingi składają się tylko i wyłącznie z polskich płyt, ponieważ tak naprawdę tylko z rodzimym rapem jestem na bieżąco. USA i Niemiec słucham - to fakt, ale ograniczam się do wybranego grona artystów.

Przypomnę, że owe rankingi są w 100% subiektywne!

Lecimy…

10. Massey - Człowiek z blizną
Odkąd pierwszy raz usłyszałem o tym wannabe, byłem do niego uprzedzony. Mój hejting zwiększał się z kawałka, na kawałek, aż stała się katastrofa. Raper-koszykarz wyszedł na tzw. legal i nadal nagrywał swój słaby rap z własnym starym na featach. Jakoś przełknąłem “Nową jakość”,  lecz trzy lata później mój imiennik postraszył słuchaczy, że kolejne solo jest w drodze. Efektem tego był krążek “Człowiek z blizną”, który rzekomo ukazał się legalnie, ale do chwili obecnej, nikt nie widział go w sklepie. Płyta właściwie powinna nosić tytuł “Nowa jakość II”. Massej nie poczynił żadnego postępu w rapowaniu, zahibernował się i tkwi w swej chujowości do dziś, myśląc, że jest dobry. Przykre, ale prawdziwe. Jakby tego było mało, podczas minionych wakacji przegrał drugi beef w swojej ‘karierze’. Zjadł go jakiś bliżej nieznany mi podziemny raper. Ładnie, ładnie…  Człowiek z pizdą!
 
 9. SSDI - Koneksje miejskie
Kolejni osiedlowi chłopcy, którzy zabrali się za rap. Nagrali album na elektronicznych bitach bardziej znanych producentów i nic poza tym. Liryka standardowa dla osiedlowców. Taka gorsza THS Klika. Dziękujemy!
 
8. Firma - Przeciwko kurestwu i upadkowi zasad
 
Firma, czyli wstyd dla krakowskiego rapu, po iluś tam latach nagrała kolejny album w pełnym składzie. Zasadnicze pytanie brzmi - Po co? Po raz setny mamy przykład płyty, która nic - powtarzam - NIC nie wniosła do naszego rapu. Nic nikomu by się nie stało, gdyby owy materiał nigdy się nie ukazał. Ciekawostką może być jedynie fakt, że Firmowcy wymyślają nowe słowa, przykładowo “kurestwo” - co?! Bez komentarza. Kolejny gównany, pseudo prawilny, antypolicyjny nielegal, kosztujący 35 zeta. JP!
 
 7. Razem Ponad Kilo - Samo życie 
‘Gdy rapują, nie wiesz, który jest który’. Takie SSDI na gorszych bitach. Przez zaproszenie dużej ilości gości, album przypomina podziemną składankę. Słabą składankę…
 
6. Chiwas & Nowator - Welcome to Poland
Pewnie wszyscy z Was myśleli, że moda na hiphopolo już dawno minęła. Niestety jeszcze nie. Poznańska wytwórnia My Music wydając album Nowatura oraz niejakiego Chiwasa - byłego członka Jeden Osiem L - postanowiła przypomnieć słuchaczom, jaki typ muzyki wylansowała w latach 2003-2004. “Welcome to Poland” to album bardzo nierówny - z jednej strony mamy tracki nawet przypominające hip-hop - ale zaraz po nich trafiają się takie perełki jak chociażby “Szpilki”, czyli utwór, który na pewno zawojowałby na liście Radio Eska. Pomimo bitów od Donatana, RX’a (znanego m.in. z ostatniego Płomienia) czy DJ’a Story mamy hiphopolowe gówno, które zapewne dobrze się sprzeda wśród gimnazjalistów.

5. Suja - Ulica nadaje
Czyli odrzuty z “Liryki chodnika”. O dziwo, solo jest jeszcze gorsze od wspomnianego albumu THS. Mamy doczynienie z czystym, stereotypowym albumem zwykłego chłopaka z osiedla, który myśli, że robi dobry rap. Kawałki o odkrywczych tytułach “Budzę się rano” czy “Z dedykacją dla osiedla” odzwierciedlają zawartość materiału. Jakby tego było mało, Suja zafundował nam także kawałek o klubie (bo jest taka moda, nie?), utwór o swoim bloku (”Jestem stąd”), oraz kolejny standard w postaci “Na haju”, czyli 145156 kawałek w polskim rapie o jaraniu. Nawet bity nie ratują tego wydawnictwa, pomimo, że zrobili je producenci, którzy umieją wysmażyć coś na poziomie, m.in. Szczur (produkował bodajrze dla Molesty) oraz znany wszystkim DJ 600v. I pomyśleć, że coś takiego ukazało się legalnie.
 
4. Popek - HeavyWeight
Popek znany z Firmy swoje drugie solo wydał miesiąc przed czerwcem. Kolejny raz udowodnił, że do rapu się po prostu nie nadaje. Oczywiście na featy zaprosił swoich ziomków w postaci Sokoła, Jędkera, Bosskiego (tylko z nazwy) i Tadka - i jak zawsze, nic to nie dało. Dwaj pierwsi zjedli jednym wersem tę całą denną płytę. Delete po jednym przesłuchaniu, a co ciekawe - płyta ukazała się jako tzw. nielegal, wydany w standardowym pudełku z okładką. Na moje oko powinien kosztować ok. 15 zł, a jak jest na prawdę? 35 zł + przesyłka. Chcesz zmarnować pieniądze? Kup!

3. Dixon 37 - Lot na całe życie

Kolejna płyta elo-ziomków w blokowisk, kierowana do tej samej grupy społecznej. Na albumie raperzy bawią się w Columba, głoszą prawdy życiowe typu “Nie zastąpisz dobrej kobiety zwykłą dziwką”. Ponadto mamy tu jeszcze parę historyjek o prawilności, blokach, ziomkach, zasadach, niemoralnych postępowaniach itp. Bez zbędnego pierdolenia - wtórne i nudne.

2. Żurom - Poszukiwany (Rap z celi i wolności)

Niezwykle męcząca płyta gościa, który uważa się za rapera. Ani trochę nie trafia w bit, gubi się w nim, jak się gubi dziwka w tańcu - jak to ujął Peja. Hańba dla polskiego roku.

1. Gorzki - Kontrawersja

Ktoo?! W tym roku zaczęły stopniowo pojawiać się newsy dotyczące ‘polskiego rapera’, który na swój nowy album pozapraszał gwiazdy rapu zza Oceanu. Z początku zwyczajnie to olałem, ale obserwując do jakich rozmiarów rozrosło się grono hejterów nie znanego mi wcześniej Gorzkiego, postanowiłem sięgnąć po jego album “Kontrawersja”. Okazało się potężnym błędem. Co z tego, że na featach mamy przykładowo Bizarre’a (D12), Craig’a G, JT Bigga Figga czy chociażby Akona - gwiazdę popu, skoro Gorzki to doskonały przykład na no-flow, no-skill rapera? Żenada na najwyższym poziomie. Jak nigdy, miałem problemy z przesłuchaniem albumu za jednym razem. Odwlekałem to ile mogłem, lecz w końcu dotarłem do ostatniego utworu i nikomu nie polecam tej katorgi, wolę słuchać Żuroma.

Finito. Po łbie powinno dostać się także PTP, Fokusowi, Tewu i Bezimiennym, aczkolwiek zadecydowałem, że 10 pozycyjne rankingi będą bardziej przejrzyste.

Jutro Top 10 najlepszych płyt.

29
grudnia

Konkurs Litosłava

Kategorie: Around  Autor: TIREX

Na zaprzyjaźnionym blogu Litosłava dziś pojawił się konkurs.

Do wygrania są płyty “Jak nie ty, to kto?” Ostrego, “Mieszkamy obok” Aro, “Spadam” Phonoloftaleiny oraz najnowszy vinyl Junoumi.

Aby dowiedzieć się, jak zdobyć w/w produkcje, zapraszam tutaj ;)

28
grudnia

Beka na Allegro

Kategorie: Around, BEKA  Autor: TIREX

Czytajcie i radujcie się ;)

Beka #1

Jedne z ciekawszych:

“Nawet proboszcz nie ma tak skrojonego garnituru jak moja empetrója ma dopasowany pokrowiec, czy jak to się tam nazywa. Lans. Sprzedawca wywiązał się z obietnic, kasę przyjął, a towar wysłał. Niczego więcej nie wymagam. Idę do Józefa…”

lub

“Świnie jeszcze dobrze nie pojadły, a tu kurier puka. Sprzęt mnie przygniótł estetyką i muzyką. Weteryniarz, co akurat był, to mi wzion słuchawki, bo głupek myśli, że to japoński stetoskop dla chomikuf. Dżizus, gdzie ja mieszkam?! Amen”

albo

“Włączyłem se płytę w traktorze na moim sidi plejerze, i co? Dziki nawiały do sąsiedniej wsi! Sołtysowa z gołymi cyckami po polu biega, normalnie Woodstock! Jasiek jak zobaczył okładkę, to głupi myślał, że to instrukcja do krajzegi ;-)”

bądź

“Słuchawki są jak najbardziej ok.Kontakt i przesyłka również. Mocno penetrują małżowinę, więc nie muszę już ucholi czyścić .Dźwięk łeb rozsadza, więc na kacu słuchać nie będę.Po robocie przy snopowiązałce też se chyba odpuszczę”

Beka #2

A to pan kartofel ;)

27
grudnia

Zremixuj singiel Mesa!

Kategorie: Polski Rap  Autor: TIREX

Ten Typ Mes

Na stronie Alkopoligamia.com został ogłoszony konkurs! Kierowany jest on do producentów, którzy już dziś mogą zabrać się za zremixowanie najnowszego singla Typa pt. “My”, do którego oryginalny bit wyprodukował Donatan.

Poniżej zamieszczam zasady konkursu zaczerpnięte bezpośrednio ze strony rapera.

“[...] Acapella jest do ściągnięcia w wysokiej jakości mp3, tempo wynosi 88 bpm. Poza wkurwiającym stylem Lil? Jona czy Swizz Beatz’a Mes gotów jest nagrodzić każdy ciekawy pomysł na remiks ? od nowojorskiego truskulu po g-funk, byle była to po prostu dobra muzyka.

Jako, że artysta udostępnił utwór za darmo Wy też nie myślcie portfelem ? nagrodą będzie szacunek, ubrania i płyty od Alkopoligamia.com. Niewykluczone też, że remiks wejdzie do repertuaru koncertowego.

Szum agregatu prądotwórczego, nielicznych przejeżdżających samochodów, wszelkie wdechy i wydechy uprasza się o zostawienie w spokoju ? surowość jest wpisana w ten kawałek. Kwestia pogłosów, delayów, ewentualnych patentów typu ?chopped and screwed? pozostaje jednak otwarta!

Mp3 acapelli znajdziecie tutaj. Gotowe remiksy (w formie mp3, nie większe niż 5mb) prosimy przysyłać na adres konkurs[at]alkopoligamia.com.

UWAGA! Przesłanie utworu oznacza, za nadawca ma do niego pełne prawa i przenosi je na redakcję strony Alkopoligamia.com, która może go publikować, poddawać obróbce oraz archiwizować. Zastrzegamy sobie prawo do kontaktu tylko z wybranymi uczestnikami, nagrodzenia oraz publikacji jednego, kilku, a także żadnego utworu. Termin nadsyłania prac mija 31. stycznia 2009.

Życzymy owocnych efektów pracy!”

Bitmejkerzy, do roboty!;)

27
grudnia

Teledysk: Pezet - Gdyby miało nie być jutra (#3)

Kategorie: Polski Rap, Teledyski  Autor: TIREX

Pezet

Już rzygam tym kawałkiem. Niegdyś uważałem go za najlepszy z “Muzyki rozrywkowej”, ale na chwile obecną czuje zdecydowany przesyt utworu “Gdyby miało nie być jutra” w wykonaniu Pezeta.

Oto trzeci i miejmy nadzieje, że ostatni teledysk do tego tracka. Realizacją zajęła się Grupa 13.

27
grudnia

Asfaltowy prezencik

Kategorie: Polski Rap  Autor: TIREX

Asfalt Records Official Mixtape 2008

Dzień przed wigilią wytwórnia Asfalt Records poinformowała słuchaczy, że na gwiazdkę otrzymamy specjalny prezent od labelu, który z założenia miał być niespodzianką. Niestety w praktyce było zupełnie inaczej.

Jeszcze tego samego dnia, na oficjalnym forum AR mogliśmy przeczytać, że rzekomą niespodzianką gwiazdkową będzie mixtape Haem’a, który - de facto - zapowiadany był już bodajrze pod koniec października. Kolejnym niewypałem jest sam mixtejp. “Asfalt Records 2008 Official Mixtape by DJ Haem” to 14 utworów, z czego tylko jeden jest premierowy. Rozumiem, że materiał miał prezentować wszystkie single promujące dane albumy wydane przez Asfalt w tym roku, aczkolwiek niedosyt pozostaje całkiem spory. Ciekawą sprawą jest owy premierowy kawałek. “Hands High” autorstwa Cesar Comanche, został wyprodukowany przez… 9th Wonder’a i zapowiada winylowy singiel, który ujrzy światło dziennie nakładem wytwórni Tytusa w przyszłym roku.

Nic specjalnego, ale sprawdzić można. Mixtape możecie pobrać ze strony Asfaltu. Całość została bezpłatnie udostępniona w sieci.

PS. Święta, święta i po świętach ;)

23
grudnia

Wesołych Świąt

Kategorie: Around  Autor: TIREX

Wesołych świąt
Żeby święta były syte, żeby rózgą było bite.
By choinka w twojej chacie nie śmierdziała tak jak gacie.
Tylko była kolorowa, a na dole stał se browar.
Na pasterkę ruszaj śmiało ksiądz na tacy ma za mało.
Daj złotówkę albo, dwie niech i on ucieszy się.
 
…życzę wszystkim odwiedzającym.
 
PS. Propsy dla niezastąpionego MaciosBoss’a za pomoc.

23
grudnia

“Jestem stąd” w przyszłym roku

Kategorie: Polski Rap  Autor: TIREX

Jestem stąd

Składanka “Jestem stąd” początkowo miała ukazać się pod koniec 2007 roku. Wtedy to zostały podane wstępne informacje, próbna okładka oraz lista osób, które na niej się znajdą. Czas leciał, a słuch o płycie powoli zaginął. Natomiast w sierpniu tego roku coś się ruszyło. Opublikowany został pierwszy teledysk zrealizowany do kawałka “Rap, pasja, bit” w wykonaniu Kaczora i Shellera. Myślałem, ze jest on symbolem, że całość jest już skończona i niedługo się ukaże, ale znowu się rozczarowałem.

Wytwórnia Fonografika jakiś czas temu poinformowała, że premiera albumu “Jestem stąd” odbędzie się dopiero 17 stycznia 2009 roku, czyli komedii ciąg dalszy. Zdaje sobie sprawę, że u nas nic nigdy nie jest na czas, ale prawie dwa lata przekładać datę wydania, jest trochę nie na miejscu. Biorąc pod uwagę fakt, iż album został wysłany do tłoczni pod koniec listopada, w ogóle nie rozumiem, dlaczego musi odczekać prawie trzy miesiące na swoją premierę, lecz czas pokaże, czy opłacało się czekać.

Dla przypomnienia wspomnę, że na albumie pojawi się (prawie) cała rap-scena Poznania. Swoje kawałki nagrali zarówno raperzy z legalnej sceny, tacy jak m.in. DonGuralEsko czy Kaczor oraz tzw. poznańskie podziemie, w składzie Ramona 23 (mój ulubieniec!), Sheller, Rafi, Lont, Kowall, Gandzior i inni.

Wczoraj pojawiła się nowa okładka zapowiadanej płyty + jej tracklista, która tak naprawdę, wbrew pozorom jest sednem tego wpisu ;)

01. Intro
02. Kaczor Feat. Shellerini - Rap, pasja, bit
03. DonGuralesko - Zdarzyło się wczoraj
04. Kobra/Oldas Feat. DJ Story - Mamy hit tu
05. Aifam - Przyłóż ucho do ulicy
06. W.B.U. - Polska
07. Gandi Ganda - Dla mnie to coś więcej
08. Sandra - Siła
09. Shellerini & Słoń Feat. Koni - Rap znad Warty
10. Ognik Reprezenta ? Co tu się dzieje?
11. Cromm Cruac (Lont, Galon, Kowall, Ramona 23, Rafi) - Gadam swoje
12. Kerz ? Na tych patentach
13. Erijef Massiv - Gdyby
14. Hona’N'Antek Feat. Masło - It’s time to…
15. Bez Dygresji - Gramy
16. P.A.G. & Hirass Feat. Magia - Nie ma takiej opcji…
17. Niczego Sobie - Wiesz, kto powraca
18. Czas Dla Nas ? To tak szybko mija
19. Outro
20. DJ Story, Shellerini, Słoń, Ramona 23, Paluch, Kobra, Oldas, Pele, Gandzior - To miasto… (Bonus Track)

Skoro album prezentować ma poznański rap na szerszą skalę, to jakim cudem zabrakło tam Rycha Peji, który - jakby nie patrzeć - jest na pewno najbardziej znanym raperem z owego miasta?! - “Dziwne to dla mnie, jak chłopcy co se doprawiają cycki”.

22
grudnia

Wywiad z Eldo

Kategorie: Polski Rap, Wywiady  Autor: TIREX

Eldo

Podczas zeszłego weekendu, na łamach portalu Onet.pl został opublikowany wywiad z Eldoką.

Z rozmowy możemy dowiedzieć się, czy Leszek czerpał główną inspiracje z twórczości Grzegorza Ciechowskiego, co myśli o polityce i obecnej kondycji rap sceny, co łączy go z 52 Dębiec, dlaczego na “Nie pytaj o nią” zabrakło Daniela Drumza oraz jakie rezultaty przyniósł konkurs dla bitmejkerów (który raper ogłosił pod koniec lipca).

Moim zdaniem, nic odkrywczego Eldo nie powiedział w tym wywiadzie, ale poczytać zawsze można. Odsyłam Was tutaj.

 
statystyka