Zaczynamy z podsumowaniem roku! W przygotowaniu były 4 notowana - najgorsze i najlepsze albumy + rozczarowania i produkcje, które warto polecić. Na chwilę obecną ukażą się tylko dwa pierwsze. Pomimo, że wszystko zacząłem pisać i układać na początku grudnia, zwyczajnie się nie wyrobiłem. Rankingi składają się tylko i wyłącznie z polskich płyt, ponieważ tak naprawdę tylko z rodzimym rapem jestem na bieżąco. USA i Niemiec słucham - to fakt, ale ograniczam się do wybranego grona artystów.
Przypomnę, że owe rankingi są w 100% subiektywne!
Lecimy…
10. Massey - Człowiek z blizną
Odkąd pierwszy raz usłyszałem o tym wannabe, byłem do niego uprzedzony. Mój hejting zwiększał się z kawałka, na kawałek, aż stała się katastrofa. Raper-koszykarz wyszedł na tzw. legal i nadal nagrywał swój słaby rap z własnym starym na featach. Jakoś przełknąłem “Nową jakość”, lecz trzy lata później mój imiennik postraszył słuchaczy, że kolejne solo jest w drodze. Efektem tego był krążek “Człowiek z blizną”, który rzekomo ukazał się legalnie, ale do chwili obecnej, nikt nie widział go w sklepie. Płyta właściwie powinna nosić tytuł “Nowa jakość II”. Massej nie poczynił żadnego postępu w rapowaniu, zahibernował się i tkwi w swej chujowości do dziś, myśląc, że jest dobry. Przykre, ale prawdziwe. Jakby tego było mało, podczas minionych wakacji przegrał drugi beef w swojej ‘karierze’. Zjadł go jakiś bliżej nieznany mi podziemny raper. Ładnie, ładnie… Człowiek z pizdą! 9. SSDI - Koneksje miejskie
Kolejni osiedlowi chłopcy, którzy zabrali się za rap. Nagrali album na elektronicznych bitach bardziej znanych producentów i nic poza tym. Liryka standardowa dla osiedlowców. Taka gorsza THS Klika. Dziękujemy!
8. Firma - Przeciwko kurestwu i upadkowi zasad

Firma, czyli wstyd dla krakowskiego rapu, po iluś tam latach nagrała kolejny album w pełnym składzie. Zasadnicze pytanie brzmi - Po co? Po raz setny mamy przykład płyty, która nic - powtarzam - NIC nie wniosła do naszego rapu. Nic nikomu by się nie stało, gdyby owy materiał nigdy się nie ukazał. Ciekawostką może być jedynie fakt, że Firmowcy wymyślają nowe słowa, przykładowo “kurestwo” - co?! Bez komentarza. Kolejny gównany, pseudo prawilny, antypolicyjny nielegal, kosztujący 35 zeta. JP! 7. Razem Ponad Kilo - Samo życie
‘Gdy rapują, nie wiesz, który jest który’. Takie SSDI na gorszych bitach. Przez zaproszenie dużej ilości gości, album przypomina podziemną składankę. Słabą składankę…
6. Chiwas & Nowator - Welcome to Poland
Pewnie wszyscy z Was myśleli, że moda na hiphopolo już dawno minęła. Niestety jeszcze nie. Poznańska wytwórnia My Music wydając album Nowatura oraz niejakiego Chiwasa - byłego członka Jeden Osiem L - postanowiła przypomnieć słuchaczom, jaki typ muzyki wylansowała w latach 2003-2004. “Welcome to Poland” to album bardzo nierówny - z jednej strony mamy tracki nawet przypominające hip-hop - ale zaraz po nich trafiają się takie perełki jak chociażby “Szpilki”, czyli utwór, który na pewno zawojowałby na liście Radio Eska. Pomimo bitów od Donatana, RX’a (znanego m.in. z ostatniego Płomienia) czy DJ’a Story mamy hiphopolowe gówno, które zapewne dobrze się sprzeda wśród gimnazjalistów.
5. Suja - Ulica nadaje
Czyli odrzuty z “Liryki chodnika”. O dziwo, solo jest jeszcze gorsze od wspomnianego albumu THS. Mamy doczynienie z czystym, stereotypowym albumem zwykłego chłopaka z osiedla, który myśli, że robi dobry rap. Kawałki o odkrywczych tytułach “Budzę się rano” czy “Z dedykacją dla osiedla” odzwierciedlają zawartość materiału. Jakby tego było mało, Suja zafundował nam także kawałek o klubie (bo jest taka moda, nie?), utwór o swoim bloku (”Jestem stąd”), oraz kolejny standard w postaci “Na haju”, czyli 145156 kawałek w polskim rapie o jaraniu. Nawet bity nie ratują tego wydawnictwa, pomimo, że zrobili je producenci, którzy umieją wysmażyć coś na poziomie, m.in. Szczur (produkował bodajrze dla Molesty) oraz znany wszystkim DJ 600v. I pomyśleć, że coś takiego ukazało się legalnie. 4. Popek - HeavyWeight
Popek znany z Firmy swoje drugie solo wydał miesiąc przed czerwcem. Kolejny raz udowodnił, że do rapu się po prostu nie nadaje. Oczywiście na featy zaprosił swoich ziomków w postaci Sokoła, Jędkera, Bosskiego (tylko z nazwy) i Tadka - i jak zawsze, nic to nie dało. Dwaj pierwsi zjedli jednym wersem tę całą denną płytę. Delete po jednym przesłuchaniu, a co ciekawe - płyta ukazała się jako tzw. nielegal, wydany w standardowym pudełku z okładką. Na moje oko powinien kosztować ok. 15 zł, a jak jest na prawdę? 35 zł + przesyłka. Chcesz zmarnować pieniądze? Kup!
3. Dixon 37 - Lot na całe życie

Kolejna płyta elo-ziomków w blokowisk, kierowana do tej samej grupy społecznej. Na albumie raperzy bawią się w Columba, głoszą prawdy życiowe typu “Nie zastąpisz dobrej kobiety zwykłą dziwką”. Ponadto mamy tu jeszcze parę historyjek o prawilności, blokach, ziomkach, zasadach, niemoralnych postępowaniach itp. Bez zbędnego pierdolenia - wtórne i nudne.
2. Żurom - Poszukiwany (Rap z celi i wolności)

Niezwykle męcząca płyta gościa, który uważa się za rapera. Ani trochę nie trafia w bit, gubi się w nim, jak się gubi dziwka w tańcu - jak to ujął Peja. Hańba dla polskiego roku.
1. Gorzki - Kontrawersja

Ktoo?! W tym roku zaczęły stopniowo pojawiać się newsy dotyczące ‘polskiego rapera’, który na swój nowy album pozapraszał gwiazdy rapu zza Oceanu. Z początku zwyczajnie to olałem, ale obserwując do jakich rozmiarów rozrosło się grono hejterów nie znanego mi wcześniej Gorzkiego, postanowiłem sięgnąć po jego album “Kontrawersja”. Okazało się potężnym błędem. Co z tego, że na featach mamy przykładowo Bizarre’a (D12), Craig’a G, JT Bigga Figga czy chociażby Akona - gwiazdę popu, skoro Gorzki to doskonały przykład na no-flow, no-skill rapera? Żenada na najwyższym poziomie. Jak nigdy, miałem problemy z przesłuchaniem albumu za jednym razem. Odwlekałem to ile mogłem, lecz w końcu dotarłem do ostatniego utworu i nikomu nie polecam tej katorgi, wolę słuchać Żuroma.
Finito. Po łbie powinno dostać się także PTP, Fokusowi, Tewu i Bezimiennym, aczkolwiek zadecydowałem, że 10 pozycyjne rankingi będą bardziej przejrzyste.
Jutro Top 10 najlepszych płyt.
30 grudnia 2008 o 22:49
Całkiem podobnie jak u mnie, nawet Suję masz na 5 miejscu - zgadzam się z Tobą z WSZYSTKIM w 100%, ale Fokus jest absolutnie poza zasięgiem. Z Gorzkiego czy Żurka można się pobrechtać.
Hehe, dobra lista stary:)
30 grudnia 2008 o 23:21
TOP 10? 1.Eldo 2.OSTR 3.Molesta i to na tyle
31 grudnia 2008 o 1:26
ja mam zastrzeżenia do pozycji
6 - bo tej płyty słuchało mi się dużo bardziej przyjemnie niż np. DABa. jeśli bierzesz takie kryterium to uwzględnij płytę Libera i Sylwii Grzeszczak - “ona i on wozili złom”
3 - nie wiem co w tej płycie było takiego ale bardzo mi się podobała
Do największego zawiedzenia dałbym Cire i Nikona - “Pali się” oraz Jimsona - “Noc w parku igieł”. czemu? zwiedziony jestem, że takie płyty nie wyszły na legalu a taki syf jak Suja, PTP, DAb (moim zdaniem płyty kompletny nie wypał) czy Żurek ujrzało światło dzienne.
31 grudnia 2008 o 7:54
O kurwa Tirex pieknie to wszystko ujołes
Piekne komentarze pod kazdą płyta i włąsnie dokładnie mysle nad kazdą tą płytą:)
Niestety 2008 roku wydał wiele płyt ULICZNIKÓW…
31 grudnia 2008 o 9:25
http://www.allegro.pl/item512763744_firma_przeciwko_kurestwu_hemp_gru_juras_hit_rp.html
I proponuje zobaczyć.Jeden koleś kupił az 6 sztuk
chyba psychofan
pewnie chce żeby firma miała złota płyte xD
31 grudnia 2008 o 10:34
jestem ciekaw co bedzie wg Ciebie Tirex na 1 miejscu w Twoim TOP 10 …
31 grudnia 2008 o 11:12
obawialem sie ze na 1 miejscu znajdzie sie tegoroczne tpwc - ufff - ktore nie jest na prawde zle
31 grudnia 2008 o 11:20
wedlug mnie SSDI, Suja i Dixon nie powinni znalezc sie na tej liscie gdyz są dobrze odbierani przez blokowiska czyli przez dużą rzesze ludzi. A gorzki wedlug mnie powinien sie zamiec na liscie z firmą bo to jest prawdziwa porazka polskiego hip-hopu. Żadnego przesłania itd Firma popłynęła najbradziej w tym roku gdyz z tych 10 artystów u góy jest zdecydowanie najbardziej znana i gowno wyszlo. Tyle ode mnie :]
31 grudnia 2008 o 12:40
hmmm….ja bym to trochę inaczej ułożył (poczynając od najgorszego):
1. Massey - Człowiek z blizną
2. Chiwas & Nowator - Welcome to Poland
3. Żurom - Poszukiwany (Rap z celi i wolności)
4. Gorzki - Kontrawersja
5. Suja - Ulica nadaje
6. Firma - Przeciwko kurestwu i upadkowi zasad
7. Popek - HeavyWeight
8. SSDI - Koneksje miejskie
9. Razem Ponad Kilo - Samo życie
10. Dixon 37 - Lot na całe życie
i tak wszystkie te płyty to gówna jakich mało….pozdro!
31 grudnia 2008 o 13:44
nie zgodzę się tylko z dixonami bo płyta mi się podoba, a reszta to jak wyrzej
31 grudnia 2008 o 13:48
TERAZ RZADZISZ HAHAHA
31 grudnia 2008 o 14:37
A gdzie Kris ze swoim “darem”? Moim zdaniem to jest najgorsza płyta roku.
31 grudnia 2008 o 14:39
z tych płyt co wymieniłeś to jedynie mi się podobają niektóre piosenki z płyty SSDI i Dixon 37 a reszta to wielka poraszka…
31 grudnia 2008 o 15:10
Co do Gorzkiego: ten featuring Akona jest wzięty z jakieś innej piosenki. Pewnie z resztą tych featuringów jest podobnie. Żenua.
31 grudnia 2008 o 17:29
no wiec tak ;p tirex to jest twoje zdanie o tych niewypałach roku . kazdy sadzi cos po sobie ;]
no moj wariant jest taki :
1. Massey - dla mnie dobra płyta ale co utwór słysze ” Ej Yo ” to mnie niestety wkurwia ale rekompensuje to treścia , bity dobre i dobrze buja ;]
2.SSDI - sory ale nie znam
3.Firma - nie moje klimaty ale ludzie z mojej dzielnicy jarają sie tym
4.Popek - wtf?!
5. Dixon37 - tutaj za ostro opisales ta plytke tirex . dla mnie jest jak najbardziej wporzo
6. Zurek - mi smakuje ale plyta hujowa STFU !
7.Gorzki - lubie czekolade ale tego nie sluchalem
reszty kurwa nie sluchalem ale podzielam twoja opinie ;p
pozdro tirex i szczesliwego nowego roku zycze ci ja ;p
31 grudnia 2008 o 22:27
czemu wiekszosc plyt to plyty pseudo uliczników?
btw zapomniales chyba o tpwc
2 stycznia 2009 o 15:04
Haha..Nie wiem kto to pisał , ale ktoś nie zna się na hip-hopie!!!!!!!! Żenada czytać takie rzeczy.Że ktoś dodał do niewypałów płyte dixona czy ssdi, albo firmy. To są płyty dotyczące prawdziwego życia!! Za to w top 10 znalazły się płyty komercyjne!! JEDNYM SŁOWEM ŻENADA I WIELKA POGARDA DLA TEGO KTO TO USTALAŁ!!!
2 stycznia 2009 o 15:31
daba nie zamiescil bym w zadnej liscie. ani sie nie zawiodlem, ani nie zajaralem. ja go po prostu nie lubie
krisa nie sluchalem, wiec naturalnie nie moglem umiescic go w notowaniu.
@ 135352 - bo gardze chujowym i wtornym rapem. tpwc przesluchalem raptem dwa razy - to za malo, zeby porzadnie zargumentowac
krytyke, wiec dlatego jej tez tu nie ma.
a do kolegi Mee1906 -
skoncz podstawowke i
2 stycznia 2009 o 16:24
OoooOooooOooOooOOoooOoOo Ile komentarzy! Kurwa Firma jest zajebista!!Dixony zajebiste!!! Kurwa jaram sie w huj po 100sztuk sobie kupiłem ich albumów!!
Kurwa zajebiste!!U mnie na dzielnicy każdy gimnazjalista co nie jara zna ich kawałki na pamięć
kurwa mam 13lat i jaram sie w hUJ!!
2 stycznia 2009 o 16:41
BEKA
2 stycznia 2009 o 16:47
jeśli komuś się podoba Firma i uważa,że to o życiu…To ja jestem ograniczony umysłowo….
2 stycznia 2009 o 20:57
zostaw dix37 i bezimiennych w spokoju dali kawal dobrego gowna! co do reszty sie zgadzam!
2 stycznia 2009 o 22:35
Mi sie podoba Firma, a i jest o życiu Buehehe, tylko o takim którego zdaje sie nie znasz, ale to i dobrze
Co do Popka, ja kdla mnie wyjebana płytka, jedna z lepszych jaka wyszla w tym roku wiec tu z wami sie niezgodze. Co do reszty plyt, to nie wiem bo ich nie sluchalem
Ale w ciemno moge stwierdzic ze zurom na tej liscie znalazl sie zasluzenie [*]
27 stycznia 2009 o 11:57
tirex w niewypalach brakuje fokusa “alfy i omegi” dla mnie to najgorszy niewypal tego roku ;]