
Dziś zakończył się konkurs na zremixowanie pierwszego singla Mesa, zapowiadającego jego drugi, solowy album. Bit do oryginalnej wersji utworu “My” wyprodukował Donatan.
Spośród 347 nadesłanych remixów, Mes wyłonił swoich faworytów.
Oto cytat z Alkopoligamia.com
“Miejsce pierwsze, grand prix i w ogóle wielki szlem: Qciek.
Bezapelacyjne mistrzostwo niepokojących sampli. Samonapędzający się loop. Nowoczesne, ale na szczęście nie przypałowe klapsowe werble. Dźwięki, które brzmią ni to jak gitara, ni to jak alarm w elektrowni Homera Simpsona ? słychać, że to dodatkowy sampel, umiejętnie dawkowany. Raz na jakiś czas wstawiane trąbki ? Qciek zuchu, niech no cię uściskam!
Miejsce drugie: Sherlock.
G-funk, pełen emocji, bujającego basu, zacnych brzmień. Podobnie jak miejsce pierwsze, to remix zrobiony z dbałością o tonację, co sprawia, że te bardziej nucone fragmenty (?w mediach ludzie na tym robią w chuj hajsu?, ?liczę moich ludzi, liczę dalej??) nie fałszują.
Miejsce trzecie: Wuszu.
Nienachalny, spokojny bit, wywracający rolę oryginału na lewą stronę. Ciepłe akordy, klasyczne piszczczały. Remix, który z przyjemnością odpalę na wiosnę. Minimalnie irytuje przyspieszony hi-hat, który czasem wchodzi, delikatnie zaburza leniwe kiwanie głową. Wuszu, podeślesz wersje bez niego ?
Również duże wyróżnienie należy się Werkowi! Wysokiej klasy produkcja.
Niektóre remiksy to naprawdę dobra muzyka, udane bity same w sobie (Bob Air, Pióro, Temzki&Roux Spana, Dj Big, Boryn !!). Niestety dyskwalifikował je inny podział hi-hatów - w oryginale 80% flow to ścisłe trzymanie się bitu, pozostałe 20 to lekki… nie wiem jak to nazwać, swing, takie świadome przeciąganie niektórych głosek. Jak ktoś wysłał cały bit, który “człapie” jak Jay Dilla na Slum Village wtedy od razu słychać, że coś nie gra. Flow sobie, a bit sobie - nie o to chodzi. Duże ukłony dla autorów tych remiksów - może jeszcze będę miał okazję wysmażyć dla nich swingujący flow.
Wszystkim, którzy dłubali przy mojej acapelli przybijam wielką pionę. Mam nadzieję, że mieliście z tego frajdę, która powinna być podstawową motywacją tworzenia i brak nagród nie powoduje u was wkurwienia”
Od siebie dodam jeszcze, że naprawdę przykra sprawa. Wygrał podjebany sampel z 834