
Z dniem dzisiejszym, zgodnie z moją wcześniejszą zapowiedzią, na sklepowe półki trafił najnowszy album duetu producenckiego White House. Magiera i LA postanowili poedukować trochę młodszych słuchaczy, bowiem na ich podkładach czołowi polscy raperzy (czyt. garnitur z Kodexów) wykonywali wiesze polskich poetów. Jak im to wyszło?
Ku mojemu zdziwieniu, bardzo dobrze. Waldemar Kasta, otwierający płytę dostał jeden z lepszych bitów na płycie, lecz niestety przez swoje monotonne flow, trochę ‘zamulił’, Lilu z wierszu dla dzieci zrobiła wręcz erotic-song, Gural poleciał standardowo, L.U.C. kolejny raz zapomniał łyknąć psychotropy i przez dwa kawałki (!) jęczy do mikrofonu, Numer Raz na niemal identycznym bicie, jak w kawałku WWO, dobrze (o dziwo) zarapował wiersz Krasickiego, Sokół wybrał sobie dzieło swojego pradziadka, Rychu Peja sięgnął po “Pijaka”, autorstwa Jacka Kaczmarskiego, przesadził trochę z akcentowaniem, mimo to jest jednym z moich faworytów, Roszja zamienił się w Fisza, chłopaki z 3W wykonali znany tekst “Reduta Ordona”, którego - prawdę mówiąc - mam dość, Łonie trafił się jeden z bardziej syntetycznych bitów, Pih wybrał - moim zdaniem - najlepszy wiersz, spośród pozostałych, ale wykonał go zbyt przewidywalnie, Fokus ułatwił sobie sprawę, wybierając tekst pisany 16-stkami, a płytę zamyka Ostry i jego “Krótki wiersz o Jaromirze Jagrze”, który brzmi jak bonus track z “O.C.B.”.
Po krótce, strona muzyczna zdecydowanie zjada sferę… nie, nie tekstową, tylko hm… wykonawczą (tak to nazwę). Znaleźli się także tacy, którzy twierdzą, że szkoda tych bitów, na tak niszową produkcję. Jak już jesteśmy przy niszowości, zastanawia mnie jedno - całkowity brak promocji. O płycie “Poeci” ludzie dowiedzieli się dzięki Merlinowi, który lekko ponad tydzień temu, dodał materiał do swojej oferty. A gdzie zapowiedzi, wywiady, okładki, tracklisty? Wydawać by się mogło, że skoro Magiera i L.A. odeszli z T1 na rzecz majorsa jakim jest Warner Music Poland, machina promocyjna będzie jeszcze większa niż (ta skromna) Arka Delisia. Jest jeszcze gorzej.
Oto moje parę zdań na temat nowego wydawnictwa White House. Sugerując się ceną i rozmiarem okładki, “Poeci” wydani są w digipacku. Kiedy wybiorę się po sklepową edycję płyty Mesa, na pewno się zaopatrze w tę produkcję.
Tracklista:
1. Wall-E - Poeci do publiczności - Adam Asnyk
2. Lilu - Lokomotywa - Julian Tuwim
3. DonGURALesko - Mochnacki - Jan Lechoń
4. L.U.C. - Znów to szuranie - Julian Tuwim
5. L.U.C. - Poza rzeczywistością / Zużyte wszystko - Stanisław Ignacy Witkiewicz
6. Numer Raz - Świat zepsuty - Ignacy Krasicki
7. Sokół - Niech nikt nad grobem mi nie płacze - Stanislaw Wyspiański
8. Peja - Pijak - Jacek Kaczmarski
9. Tomasz Andersen / Roszja (tzn. Fisz) - Ballada o trąbiącym poecie - Konstanty Ildefons Gałczyński
10. Trzeci Wymiar - Reduta Ordona - Adam Mickiewicz
11. Łona - Młodzieżowy zaciąg - Ryszard Danecki
12. Pih - Lubię, kiedy kobieta - Kazimierz Przerwa-Tetmajer
13. Fokus - Całujcie mnie wszyscy w dupę - Julian Tuwim
14. O.S.T.R. - Krótki wiersz o Jaromirze Jagrze