Pora na przerwę…
Jest już po północy, więc śmiało mogę powiedzieć, że dziś rano - jak co roku - wyjeżdżam. Oznacza to, ze blog nie będzie aktualizowany do 29 lipca.
Myślę, że nikt na tym wiele nie ucierpi. Przez wakacje i tak nic ciekawego się nie dzieję. Najwyżej wydzie parę klipów, jeden video-wywiad no może będzie jakiś beef… Trzeba posprawdzać, kto wydaję płytę w okresie wrzesień-październik i codziennie przeglądać hh.pl w poszukiwaniu dissu.
Przerwa w blogowaniu będzie spowodowana moim lenistwem, a nie tym, że nie będę miał kompa… bo będę, ani tym,że nie będę miał neta… bo będę. Każdemu wyjdzie na dobre, jak przez te 3 tygodnie z hakiem odpocznie od tego, co robi przez cały rok.
Dobra, to tyle. Nie płaczcie, bo 29 lipca (wieczorem) powracam i przez jakiś czas wszystko będzie po staremu. Prawdopodobnie na początku sierpnia też gdzieś się wybiorę, ale jeszcze zobaczymy. Yo!
PS. Na ten czas, comments off.