Kategoria ‘Pokrewne’

11
marca

Teledysk: Chada - Podnosze się

Kategorie: Pokrewne, Teledyski  Autor: TIREX

Klip (oj, nie - to raczej kolejna pokazówka ciuchów SSG) promuje reedycje albumu “Proceder” - “Proceder Plus”, którą od 9 marca znajdziecie w sklepach muzycznych.

2
lutego

Take The Lady Out Walking

Kategorie: Pokrewne  Autor: TIREX

31
grudnia

Podsumowania 2010: Najlepsze płyty (TOP 12)

Kategorie: Pokrewne, Polski Rap, Ranking  Autor: TIREX

Takim oto sposobem dotarliśmy do ostatniego podsumowania tego roku. Jest to ranking 12 najlepszych płyt, które ukazały się w 2010.

12. Tede - Notes 3D (Wielkie Joł, 09.12.2010)

O Tede można dużo powiedzieć. Wydaniem łącznie trzech płyt w tym roku poszerzył tylko grono swoich hejterów, głoszących, że wydaje on byle gówno dla hajsu (i jeszcze zgarnia za to złoto!). Może i tak jest, jednak popatrzcie na to z tej strony. Przedtem Tede zapewne też dużo nagrywał, jednak zwrotki nie trafiały w całości na albumy. Były tam jakieś mixtape’y, Buhhy i inne akcje, dzięki czemu poziom jego produkcji się wyrównywał. Teraz mam wrażenie, że TDF ustala sobie „Ok., nagrywamy od kwietnia do czerwca. Z tego, co napiszę wybieramy 15 kawałków i wydajemy album”. Gdyby tak produkcje z 2010 potraktować jako mixtape’y nikt by nie narzekał i mielibyśmy ciekawy zapis tego, co Tede nagrywa przez cały rok. A że wydawane jest to jako pełnoprawne LP… Cóż. Niech robi, jak uważa. W każdym razie, ja się jaram. Grudniowy „Notes 3D” przypadł mi bardziej do gustu niż podwójny album „Fuck Tede / Glam Rap”, a to wszystko przez wrażenie, jakoby trzeci „Notes” był bardziej dopracowany. Głównie muzycznie, bo nasz gospodarz ciągle nawija tak anemicznie. Najlepsze kawałki? „Środkowy palec”, „Wyżej, szerzej, głębiej”, „Modus Operandi”, „Do widzenia ludzie” i oczywiście kozackie tracki Jamy Zła – mimo dużej krytyki płyty, mi się podoba.

Plusy:

- okładka

- bity

- melodyjność

- różnorodność

Minusy:

- brak charyzmy

- brak konkretnego, imprezowego kawałka

- jakiś gość by się przydał, dla urozmaicenia choćby

11. PMM - Rap, stresy, hulana, interesy (Prosto Label, 17.02.2010)

Zabawne. Kiedy płyta tylko się ukazała, przesłuchałem ją może ze 2 razy i ‘rzuciłem w kąt’. Jakoś w wakacje nie miałem nic pod ręką, wiec uruchomiłem magiczny plik z rozszerzeniem m3u i przesłuchałem kolejny raz. Album nieźle mi się wkręcił, bo coś mi przypominał. Po jakimś czasie, już wiedziałem, co to jest. „Rap, stresy, hulana, interesy” bardzo przypomina niemieckie produkcje, a jak wiadomo – jeszcze do 2007 z rapem niemieckim byłem na bieżąco. Niestety nadal mam problem z rozróżnieniem głosu Węża od Głowy, ale ich niskie głosy bardzo dobrze komponują się z wspominanymi już bitami. Podsumowując, płyta jest na pewno lepsza do debiutu. Największym plusem są zdecydowanie dobrze dobrane bity. Dobrze, że chłopaki nie najebali tylu gości, co poprzednio – to tylko pozostawiło im większe pole do popisu, mimo iż raperami są raczej średnimi. Do posłuchania w sam raz. Czemu nie?

Plusy:

- bardzo dobre bity

- niemieckie brzmienie płyty

- dobre głosy gospodarzy

Minusy:

- niektóre refreny

- chujowy sposób dystrybucji (w Szczecinie od lutego, w sklepach od kwietnia)

10. Smagalaz - Czillen Am Grillen (Wielkie Joł, 01.04.2010)

Po pierwsze – jest to bardzo niedoceniona płyta. Myślę, że przyczynił się do tego brak jakiejkolwiek promocji ze strony Wielkiego Joł. Od kwietnia Abel, Mops i DJ Pete udzielili tylko dwóch wywiadów, klipów brak, recenzja może tam jedna się przewinęła – poza tym cisza. A przecież „Czillen Am Grillen” to bardzo dobra i nowatorska płyta. Brakowało mi czegoś takiego w polskim rapie. Smagalazi stworzyli bardzo ciekawą płytę, której na pewno nie można wpisać w żaden schemat. Dziwi mnie krytyka niektórych osób spodziewających się najwyraźniej jakichś jazzowych sampli czy rozkminkowych kawałków, bo i z takimi opiniami się spotkałem. „Czillen Am Grillen” to płyta, która (mogę się założyć!) za parę lat będzie wymieniana jako ta bardzo niedoceniona. Mówię Wam.

Plusy:

- melodyjność (głównie dzięki dobrym, europejskie produkcjom Pete’a)

- bangery!

- uzupełniający się MC’s

Minusy:

- wybrane refreny

- jakość wokali Mopsa (są trochę za cicho)

- zerowa promocja ze strony Wielkiego Joł

- chujowizny pokroju „Unga Bunga” i „Jaram, jaram (Da Joint Pt II)”

9. DonGuralEsko - Totem leśnych ludzi (Szpadyzor Records, 11.06.2010)

Początkowo byłem zawiedziony. „Co to ma być? Ja chcę pierdolonych bangerów” – myślałem. Z czasem jednak przekonałem się do nieco innej strony, z jakiej pokazał się DGE na swoim najnowszym wydawnictwie. Na pewno jest to nieco inna płyta od wszystkich dotychczasowych, yyyyy… kurwa, zgubiłem wątek… ale podoba mi się.

Plusy:

- zamysł albumu

- innowacyjność w stosunku do poprzednich płyt

- ładne wydanie (w końcu)

Minusy:

- brak jednego, typowego dla Gurala rozpierdalacza

- goście

- pierdolenie wyjątkowych głupot (np. „w bagnie nie wędkuj” – dzięki ci Guralu za te niezbędne rady!)

- a jakiś hidden track to gdzie?

8. Lukatricks - Czarne Złoto (Gopside, 12.06.2010)

Bardzo sceptycznie podchodziłem do tej płyty, lecz na szczęście zadziałała tu zasada „mierz nisko, to się nie rozczarujesz”. Zaraz po Wdowie, największe zaskoczenie tego roku. Płyta posiada swój klimat. Słuchając zwrotek mam wrażenie jakbym słuchał jakichś lost-tape’ów z dysku IGS’a. Oczywiście nie mam tutaj na myśli takiego zjawiska jak album Fundacji #1 z minionego roku, wręcz przeciwnie. Najlepiej spisał się tutaj HST i – o dziwo – Fokus, który ostatnimi czasami musi zjebać każdy kawałek, w którym pojawi się gościnnie. Poza tym mamy tutaj trochę nołnejmów, którzy na szczęście zostali sprytnie rozmieszczeni po różnych trackach, mieszając się z gośćmi z poza Śląska, którzy spisali się bardzo dobrze. Nie można zapomnieć tutaj o głównej postaci płyty – Jajonaszu, zwanym teraz Lukatricksem, który przez lata nieobecności na szczęście nie zapomniał jak się robi bity. Słucham często.

Plusy:

- klimat (nie wiem, jak to inaczej określić)

- udane, fajnie brzmiące bity

- dobre zwrotki Fokusa i HST

Minusy:

- śląskie nołnejmy (m.in. Mata, Świtał)

- chujowa jakość wydania płyty

7. Kobra - Na żywo z miasta grzechu (RPS Enterteyment/Fonografika, 11.12.2010)

Gdyby każdy legalny debiut w Polsce był na takim poziomie, to mielibyśmy naprawdę mocną scenę. Kobrze, jak i nowopowstałej wytwórni udało się bardzo godnie zadebiutować na polskim rynku. Może potwierdzić to dobra sprzedaż albumu – od dnia premiery do początku tego tygodnia sprzedało się 3 i pół koła płyt, co uważam za sukces. „Na żywo z miasta grzechu” to bardzo dobre bity, w większości trafione i niespodziewane featy (Stasiak, PeeRZet, Onar) i… całokształt. Nie zapominajmy o naszym gospodarzu, którym w stosunku do poprzedniego wydawnictwa poczynił spory progres. Treściowo jest standardowo, porządnie. Nie ma się czego przyczepić, prócz paru małych mankamentów, które wymieniłem poniżej. Reasumując, jest to jedna z najlepszych poznańskich produkcji tego roku. Propsy lecą.

Plusy:

- bity

- trafne featuringi (Peja, Onar, Rafi, PeeRZet, Słoń i Sheller)

- ogólny kształt płyty

- spójność

Minusy:

- kawałek z Gandziorem

- obecność Mrokasa

6. Pih - Dowód rzeczowy nr 1 (Step Records, 06.11.2010)

Taka była moja reakcja po dwóch pierwszych odsłuchach:

Potem doszedłem do wniosku, że, w sumie, to taka trochę gorsza wersja „Kwiatów zla”. Ta sama konwencja, klimat, goście – Pih poszedł po najprostszej linii oporu idąc w myśli idei, że skoro poprzednia płyta osiągnęła sukces, to z tą musi być tak samo. Nie powiem – jest to dobra, spójna płyta. Może trochę zbyt monotonna przez bity bardzo podobne do siebie, jednak trzyma dobry poziom. Przez dużą ilość singli wypuszczonych przed premierą materiału nie słucham w całości, stąd trochę zaniżona pozycja. Aaaa… zapomniałbym. Goście dobrze się spisali.

Plusy:

- spójność

- tematyka

- dobre featy

Minusy:

- wypuszczanie dużej ilości singli przed premierą

- monotonność

- cena wersji sklepowej (36,99 zł za ‘samego’, cienkiego digipacka to lekka przesada)

- żałosne i nachalne działania promocyjne Step Records

5. Wdowa - Superextra (Alkopoligamia, 19.06.2010)

To chyba jedno z największych zaskoczeń tego roku. W stosunku do pierwszego LP Wdowa zanotowała bardzo duży progres. Przedtem jej głos kojarzył mi się z takim wulgarnym babochłopem (patrz: zwrotki na debiucie Rudego MRW), teraz nastąpił zwrot o 360 stopni. Efektem tego jest bardzo dobry, dopracowany i świetnie wyprodukowany album. Należy także wspomnieć o kawale dobrej roboty, którą odwalił Szogun, bo – nie oszukujmy się – bez niego ten album niebyły już taki „Superextra”. Myślę, że idealnym określeniem dla tej płyty jest ‘retrofuturystyczna’, jak można było przeczytać na Alkopoligamia.com. Jedynym kawałkiem, który zawsze skipuje jest „Pali się dach” propsowany przez większość słuchaczy. Dziwne. Udanym dodatkiem jest także „Mixtape-Wu”. Szczerze mówiąc, Wdowa jeszcze bardziej podoba mi się w takiej, bardziej zadziornej konwencji. Do tego dochodzą świetne featy – Mes, który zmiażdżył w dwóch kawałkach, Stasiak, który nawinął lepiej niż w niejednym kawałku na swoim debiucie, a także dobre wersy Weny i WFD i kozacki banger z Ciechem i Pyskatym.

Plusy:

- jebałbym ją

- brzmienie płyty

- dopracowane bity

- koncept płyty

- bardzo ładne wydanie fizyczne

Minusy:

- chujowa okładka

- chujowy pierwszy singiel

- czasem intonacja głosu Wdowy

4. Hifi Banda - 23:55 (Prosto Label, 08.11.2010)

Ogromna promocja medialna, jaką Prosto Label zafundowało chłopakom z Hifi zaostrzyła tylko apetyty słuchaczy na nowy materiał Dioxa, Hadesa, Czarnego i Kebsa. Miałem wrażenie, że osoby będące pod wrażeniem materiału „Fakty, ludzie, pieniądze”, który poznały tą płytę dzięki reedycji w Prosto oczekiwały po prostu za dużo. Ale czy moje oczekiwania się opłaciły? Muszę przyznać, że tak. I mówię to jako osoba, która nie czekała na „23:55” z paznokciami w zębach. Mimo wszystko, płyta posiada trochę wad. I to od nich zacznę. Pierwsza to goście – jest ich po prostu dużo. Zrozumiałbym, gdyby to byli chociaż dobrzy MC’s, ale weźmy na widelec takiego Fokusa. „Nie bądź głupi jak but, bo to proste jak drut” – nie wiem, co on sobie myślał pisząc takie gówno. Na domiar złego, Fo pojawia się aż w dwóch kawałkach. Zbędni są także śpiewacy - Reggaenerator i Frenchman. Nie cierpię takich klimatów. Drugim minusem są na pewno bity, które po paru odsłuchach nieco się zlewają. Nie chcę tutaj rozwodzić się nad ich poziomem, ale chodzi mi o sam fakt. Po co brać produkcje od jakiś tam Returnersów, których ostatnio jest wszędzie pełno, skoro w składzie mają Czarnego? Nie rozumiem tego posunięcia. Trochę sobie ponarzekałem, to teraz plusy. Podobnie jak na „FLP” – Hades zjada Dioxa (nigdy nie przepadałem za jego cipowatym głosem). Na propsy zasługuje także sam fakt posiadania D.I.T.C. na płycie oraz Sokół, który w tym roku zaczął dawać naprawdę dobre fity (może w końcu nagra jakąś dobrą płytę, ostatnia była 5 lat temu) i Chada… tak, ten Chada, który dał chyba najlepszą zwrotkę spośród polskich gości. Podsumowując, Hifi jak to Hifi. Dla niektórych objawienie i nowość na polskiej scenie, dla mnie nie są niczym nadzwyczajnym, a tego, co im brakuje to świeżości w tekstach. Jak to pisałem w 2008? Jednym uchem wleci, drugim wyleci, jednak mają to, coś, co sprawia, że chcę ich słuchać. „23:55” to dobra płyta bez dwóch zdań.

Plusy:

- operacje gramofonowe

- bardzo dobre zwrotki Sokoła i Chady

- ładna oprawa graficzna płyty

- świetna promocja MEDIALNA Prosto Label

Minusy:

- za dużo gości

- niepotrzebni chujowi śpiewacy (Reggaenerator i Frenchman)

- poniekąd tematyka

3. Eldo - Zapiski z 1001 nocy (My Music, 29.06.2010)

Eldoce na szczęście udało nagrać się lepszy album od swojego średnio-udanego poprzednika sprzed dwóch lat. „Zapiski…” zostały w całości wyprodukowane przez duet The Returners, co niestety – oprócz spójności – spowodowało lekką monotonność. W oczy (uszy!) rzuca się też duża, męcząca ilość skreczy i cutów, które pojawiają się w zdecydowanej większości utworów. Poza tym, dostaliśmy bardzo udaną płytę, która została odpowiednio doceniona przez słuchaczy. Eldo jest bardziej wulgarny (zwróciliście na to uwagę? Na żadnej z jego płyt nie było tyle kurew), teksowo raczej nie zaskakuje, ale dostajemy to, czego moglibyśmy się spodziewać. Takiego Eldo lubię.

Plusy:

- spójność

- dobre, aczkolwiek męczące na dłuższą metę bity

- dobre teksty w sumie

Minusy:

- za dużo skreczy/cutów

- za dużo kawałków

- chujowy booklet

- brak jakiegokolwiek rapowego gościa

2. Słoń/Mikser - Demonologia (Unhuman, 24.09.2010)

To jest to! Mówi się, że najtrudniej jest nagrać drugą płytę. Słoniowi to się na szczęście udało. Ba! Stworzył nawet lepszy album od zeszłorocznych i także udanych “Chorych melodii”. Niektórych jego teksty ekscytują, obrzydzają, “ryją banie”, dla mnie stanowią tylko ciekawostkę. Zawsze słuchając jakiejś chorej opowieści (powiedzmy „Love Forever”) zastanawiam się, co musi siedzieć w jego głowie, żeby w ogóle wpaść na pomysł napisania czegoś takiego – nawet jeśli jest to ‘jawna inspiracja’ czegoś zza Oceanu, na polskim podwórku jest to coś naprawdę ciekawego. „Demonologia” to przede wszystkim dobre storyteling, niespotykana dotąd tematyka, bardzo dobre bity, w większości dobre i niespodziewane fity (Młodziak, Fabuła, Trzeci Wymiar, Pyskay) i trochę kulejące flow gospodarza. Duży plus za wyeliminowanie „pierdolonych” i „jebanych” rzeczowników na każdym kroku. Mniejsza już o target. Ja się jaram.

Plusy:

- dodatkowe instrumentale

- w większości dobre fity

- dobre, klimatyczne bity

- featy

Minusy:

- chujowa okładka

- „WCM2”

1. Pezet & Małolat - Dziś w moim mieście (Koka Beats/Fonografika, 02.10.2010)

On zgadł, a wy? ;)

O ile dobrze pamiętam była to jedna z bardziej oczekiwanych przeze mnie płyt bieżącego roku. Czy mój apetyt został do końca zaspokojony? Raczej tak. Płycie, którą de facto powinna nosić tytuł “KOKA” nie można odmówić powiewu świeżości, kozackich bitów i oczywiście dobrych rapsów gospodarzy, jednak pozostaje jedno ALE. Powiem tak. Gdyby album “Dziś w moim mieście” wyszedł w zeszłym roku, znalazłby się pewnie na 3, może 4 pozycji w tym podsumowaniu, ale niestety rok 2010 nie należał do dobrych w polskim rapie, stąd pozycja pierwsza. Do rzeczy, Pezet nadal jest lepszy od swojego brata. Widać, że podniósł się po porażce, jaką była „Muzyka emocjonalna”, ale jeszcze nie słychać tego skurwysyństwa w głosie, które było słyszalne na genialnej „Muzyce rozrywkowej”. Małolat – spory progres w porównaniu do ostatniej płyty, która wyszła de facto 5 lat temu. Spotkałem się nawet z opiniami, że zjadł on tutaj swojego starszego brata, ale to bzdura. Ludzie pewnie stęsknili się za rapem Małolata i łykają z zachwytem wszystko od niego. Tematyka? Jest mniej więcej tak, jak się spodziewałem. Narkotyki, alkohol, czasem coś o dupach (choć za mało tego) – ja się jaram. Bitowo jest tak, powiedzmy, świeżo. Założę się, że w 2011 ukaże się kilka płyt podobnie brzmiących, bo Pezio już nie raz był – nazwijmy to – trendsetterem. Goście? Zaskakująco dobry wybór. O tym, że najlepiej poradził sobie VNM chyba każdy wie. Nieudacznik Małpa zaskoczył mnie in plus, nagrywając całkiem dobre wersy (i to jest jedyny kawałek, w którym Małolat zjadł Pezeta). Poza tym – Diox – bardzo dobrze, Molesta ujdzie, Fabri Fibra to raczej ciekawostka, bo ni chuja nie rozumiem, o czym rapuje, ale fajne urozmaicenie. Grizzulah całkowicie niepotrzebny, nie wiem po co oni go w ogóle zapraszali. Podsumowując. Jest to płyta, której słuchałem zdecydowanie najwięcej w tym roku. Jaram się jak skurwysyn. Ćpajcie to!

Plusy:

- KOKA!

- w większości dobre fity (VNM, Diox, Małpa)

- dobre bity

- tematyka

Minusy:

- trochę mało kawałków

- chujowy tytuł

- chujowa okładka

- chujowa cena i zagrania promocyjne (niby limitowana edycja, która w grudniu trafiła do normalnej dystrybucji za 5 dyszek)

- Grizzulah

Temat roku 2010 uważam oficjalnie za zamknięty. Jutro - tradycyjnie - pojawi się lista wszystkich zapowiedzianych premier na rok 2011. Czekajcie na to!

16
listopada

Teledysk: Blow - Jeśli czujesz… flow!!!

Kategorie: Pokrewne, Teledyski  Autor: TIREX

Jakieś gówno, ale muszę dodać, BO:

1) To z Alkopoligamii.
2) Pojawia się tu król Mes

A jakby ktoś z Was jeszcze nie wiedział - jest to kolejny klipon z nowej płyty zespołu Blow pt. “Jeśli czujesz…”, która dziś ma swoją oficjalną premierę (a w Empiku jest od piątku).

“Singiel/klip “Jeśli czujesz… flow!!!” to energetyczna mieszanka oryginalnego wokalu Flow, jej poglądów na życie i ciepłej, hip-hopowej produkcji Świętego. Teledysk jest taki, jak cały album – to zapis miejskiego życia, niebanalnych spojrzeń na świat i emocji, nie zawsze lekkich, i przyjemnych, zawsze – prawdziwych” - tak mówią.

10
października

Noon - posłuchaj nowej płyty

Kategorie: Pokrewne  Autor: TIREX

Noon - wydający obecnie jako Mikołaj Bugajak już 14 października wydaje swoją nową płytę pt. “Dziwne dźwięki i niepojęte czyny”. Nie możecie się doczekać? Nieee… Ale cały, jakże obszerny, album możecie darmowo odsłuchać tutaj. Album zostanie wydany nakładem wytwórni Nowe Nagrania, której dystrybutorem jest Asfalt Records. Na stronie sklepu tejże wytwórni (klik) możecie składać zamówienia na wersję CD wydaną w digipacku. Na 5 listopada zaplanowano premierą wosku (1LP), do którego dodawane będzie także wydanie CD.

Zawartość:

01. DDINC 01
02. DDINC 02
03. DDINC 03
04. DDINC 04
05. DDINC 05
06. DDINC 06

* błąd składniowy!

23
lutego

Nominacje do Fryderyków 2010

Kategorie: Pokrewne, Polski Rap  Autor: TIREX

Tegoroczne nominacje Fyderyków w kategorii ‘Album Roku Hip-Hop/R&B’ wyglądają nastepująco:

1. Afromental - Playing with Pop
2. O.S.T.R. - O.C.B.
3. Sofa - DoReMiFaSoFa
4. Sokół Feat. Pono - Ty przecież wiesz co
5. Warszafski Deszcz - Powrócifszy

15
stycznia

Sokół i Pono w Radio Kampus

Kategorie: Audycje Radiowe, Pokrewne, Polski Rap  Autor: TIREX

W dzisiejszej audycji Hip-Hop Kampus pojawią się Sokół i Pono. Reprezentanci Prosto Label opowiedzą o swojej najnowszej płycie - “To prawdziwa wolność człowieka” i pewnie odpowiedzą na pytania związane z wydaniem PMM i drugiego Mixtape’u Prosto.

To wszystko - i jeszcze więcej - dzisiaj, o godz. 22:00 na antenie Radio Kampus. Odsłuch on-line - tutaj.

11
stycznia

Jędker na Vivie

Kategorie: BEKA, Pokrewne, Polski Rap, TV  Autor: TIREX

Już za 5 minut, na różowej kanapie w programie VivaSpot zasiądzie Jędker, zwany kiedyś Realistą. Były raper z zespołu WWO opowie głównie o swoim najnowszym projekcie - Monopol.

Viva Polska, godz. 16:00, VivaSpot.

27
grudnia

Tede i Mrozu na Vivie

Kategorie: Pokrewne, Polski Rap, TV  Autor: TIREX

Już w najbliższy wtorek (29.12) w programie VivaSpot pojawią się Tede i Mrozu. Rozmowy w tego typu programach
zazwyczaj są o niczym konkretnym, więc nie ma sie co rozpisywać. Wystarczy sprawdzić samemu.

Viva Polska, 29 grudnia, godzina 16:00.

22
grudnia

21 Allstars (Łozo, Tomson, Ten Typ Mes, Martina, Marek Piotrowski, Emil Wojtczak, DJ Frodo) - Powinnaś być ze mną

Kategorie: BEKA, Pokrewne, Teledyski  Autor: TIREX

Teledysk promuje film “Fenomen”, w którym zagrają: Alessandro Bertolucci, Jan Nowicki, Łukasz Nowicki, Ewa Hornich, Monika Dryl, Ostap Stupka, Przemysław Cypryański, Elżbieta Okupska oraz Rafał Cieszyński. Premiera 20 czerwca 2010.

Produkcja: Piotr Turek.

Kurwa, Mes [*].

 
statystyka