Przerwa - jak co roku
Krótko, zwięźle i na temat - jutro rano król wsiada do samolotu i wraca 27 lipca. Przez ten czas blog nie będzie aktualizowany (standardowo także - comments off). Do zobaczenia.
PS. Mały quiz.
KLIK
… przytocz klasyczny cytat.
Krótko, zwięźle i na temat - jutro rano król wsiada do samolotu i wraca 27 lipca. Przez ten czas blog nie będzie aktualizowany (standardowo także - comments off). Do zobaczenia.
PS. Mały quiz.
… przytocz klasyczny cytat.

Po jakimś czasie niedostępności, blog powraca w pełnej okazałości!
Przerwa w działaniu była spowodowana partaczami z Inwestnet.com, którzy…
a) mają problemy sami ze sobą
b) zablokowali mnie bez podania powodu
c) napisanie maila, w którym to podali mi date odblokowania zajęło im 4 dni
Brawo, brawo, chuj wam w dupę. Pamiętajcie, jeśli kiedykolwiek będziecie chcieli zakupić sobie serwer wirtualny w jakiejś mniejszej firmie, to nigdy nie wybierajcie kurewstwa zwanego Inwestnet. Fakt faktem, że za małe pieniądze można zakupić całkiem przyzwoite plany hostingowe, aczkolwiek jakość ich usług pozostawię bez komentarza.
Jakoś w pierwszym tygodniu września będę przenosił bloga na zastępczy serwer wykupiony na niezastąpionym Webd.pl, które na tle wszystkich polskich hostów, z których korzystałem, funkcjonowało najlepiej. Później zastanowie się, co dalej. Jeszcze dziś wieczorem, dodam parę informacji, które defacto pojawiły się parę dni temu, lecz są bardzo istotne.
Do 24 sierpnia blog nie będzie aktualizowany, ponieważ wyjeżdżam (już 4 raz w ciągu tych wakacji). Do zobaczenia
“Wróciłem (taaak), to jak w kiepskich scenach z horrorów / czekali na to z paznokciami w zębach na forum”
Wiadomo, że w polskim rapie wakacje zawsze są sezonem ogórkowym, w którym NIC się nie dzieję. Wystarczy spojrzeć wstecz, rok 2008 - beef Peja vs. Żurom i premiera płyty LWWL - tak to wyglądało, natomiast w tym roku - na szczęście - nie mamy powtórki z rozrywki. Przez lipiec zdążyło wyjść parę klipów, singli i płyt, dlatego też napiszę coś, o tym, co działo się, gdy ja leżałem brzuchem do góry.
* Kapitan Kajdan wypierdoli cię z kasy!

9 lipca ukazał się mixtape Wuwunia. Reprezentant WJ przygotował bekowy materiał składający się z 13 kawałków + 9 remixów tytułowego numeru. Wyluzowany materiał, z tekstami o dupeczkach i paleniu hajsu. Na wakacje w sam raz. Płytę możecie pobrać z oficjalnej strony Wielkie Joł. Zło & kutas inside!
* Pierwszy singiel Pjusa

Na początku tygodnia, wydawnictwo Alkopoligamia.com zaprezentowało pierwszy singiel zapowiadający solową płytę Pjusa pt. “Life after deaf”. Kawałek “Głośniej od bomb” inspirowany jest zbliżającą się rocznicą Powstania Warszawskiego. Za produkcję numeru poświęconemu Plutonowi Głuchoniemych odpowiada Zjawin. Jak mówi wydawca - “1 sierpnia ukaże się klip do tego utworu”, jak na razie jednak musimy się zadowolić udsłuchem numeru tutaj, bądź w playerze na www.alkopoligamia.com.
* OLiS
Podczas mojej nieobecności, blog ominęły trzy notowania listy OLiS. Po krótce, 13 lipca zadebiutował tam Chada. Album “Proceder” dzięki nachalnej promocji uplasował się na 39 pozycji. Warszafski Deszcz odnotował spadek o osiem pozycji, efektem czego była wędrówka płyty “Powrócifszy” z miejsca 10 na 18, zaś najnowszy album Eminema, z pozycji 24 znalazł się na miejscu 29.
Tydzień później, 20 lipca, na listę wkroczył Gural ze swoją “Inwazją porywaczy ciał” i zajął wysokie, 13 miejsce. Pozostała trójka poszła w dół. Chada wyleciał, WFD spadło na pozycje 33, a Eminem na 38.
W następny poniedziałek, 27 lipca było jeszcze gorzej. DGE spadł aż na 47 miejsce, Em na 42, a Tede i Numer Raz awansowali na 27 miejsce.
* Teledyski
Lipiec był owocnym miesiącem, jeśli chodzi o polskie videoklipy. Wyszło ich aż 6. Poniżej lista.
Zeus - Jestem tu
Trzeci klip promujący debiut Zeusa pt. “Co nie ma sobie równych”. Włosy na żel, przyciemniane, duże okulary, wixiary rodem z YCD, ciuchy a’la Cropp. Nie, dziękuję.
Fabuła Feat. Lukasyno - Kochają, nienawidzą
Kolejny klip białostockiej Fabuły ze sponsoringiem Dopalaczy i 69. Chujowe… albo. Powiem, że dobre, bo jeszcze naćpanego PoszWIXXXA będę miał jutro pod drzwiami.
Temate/Henson Feat. Shot - Znałem taką pannę
Również chujowe, ale jedna panienka spoko. Ajjjjjjj!
Młodziak Feat. Onar - Nie szukam zrozumienia
Dobra zwrotka Onara. Szkoda, że mp3 mam na dysku od czerwca.
Buszu Feat. Al Paciwo, Sitek - Czyja jest gra?
Na pewno nie wasza. Kiepskie, wręcz chujowe. Pożyczane samochody, ujęcia kręcone w Żabce… Ciekawe, ile Pieczyw dostał za ten feat…
Hemp Gru - Droga
HG i ich drugi singiel z albumu “Droga”. Dla kontrastu, nagrany na kradzionym bicie. Chujowy, koncertowy teledysk.
* Posłuchaj singla Jimsona

Kawałek “Gdzie ulice nie mają imion” zapowiada wspólną płytę Jimsona i Ejnsteina. Do odsłuchania tutaj.
* Szwalnia vs. Alkopoligamia
Na Allegro pojawiły się polówki sygnowane logiem Alkopoligami… Zaraz, zaraz. Na portalu aukcyjnym są, a na stronie producenta nie? Nie tylko mi wydało się to podejrzane i parę dni po starcie aukcji na stronie Alkopoligamia.com pojawił się komunikat, że owe koszulki są podrobione i uszkodzone. Całość:
“Na serwisie Allegro.pl pojawiły się koszulki polo z napisem i logo Alkopoligamii. Jedyne, co łączy je z działalnością Alkopoligamia.com to bezprawnie użyta metka. Zdjęcie Mesa w podobnej polówce to nie fotomontaż - w planach mieliśmy produkcję koszulek polo, najpierw jednak Alkopoligamia postarała się o prototyp z dwukolorowymi (biało-granatowymi) ściągaczami. Był to jeden z kilku wariantów, które rozważaliśmy. Zdecydowaliśmy się na kołnierzyk i ściągacze w TRZECH KOLORACH (biały, szary, granat). Producent nie potrafił wszyć trójkolorowego kołnierzyka, był jednak na tyle bezczelny, że zapakował ładunek kartonów wadliwymi egzemplarzami, licząc na naszą ślepotę lub naiwność. Pod żadnym pozorem nie dajcie sobie wcisnąć tego kitu - wiemy z absolutnie pewnych źródeł, że WSZYSTKIE koszulki mają USZKODZONE, PODARTE KOŁNIERZYKI - z lewej strony. Kołnierzyk wygląda jak nadgryziony, nie nadaje się do noszenia nawet po domu. Żenująco nieostre i dodatkowo poprawiane w Photoshopie zdjęcia kołnierzyka z “okazyjnej” propozycji z Allegro to bzdura - nie dajcie się skusić tylko dlatego, że ktoś wymazał ze zdjęcia wystające nitki i szwy. Współpracowaliśmy z wieloma szwalniami od momentu powstania strony. Zdarzały się skazy i wpadki, ale i szwalniom i nam zawsze zależało by wprowadzać na rynek tylko bezbłędne egzemplarze. Firma, która jako oryginalne i nieuszkodzone koszulki z logo Alkopoligamia sprzedaje szmaty z rozdartymi kołnierzykami to Studio 2 z Grodziska Mazowieckiego. Informujemy Was o tym, choć wprowadzanie naszych odbiorców w szczegóły produkcji nie jest naszym obowiązkiem. Chcemy jedynie byście mieli pewność, że nie bierzemy żadnej odpowiedzialności za zjebane produkty, które nigdy nie trafiłyby na naszą stronę. A niestety nie tak łatwo pozbyć się ich z Allegro. Dla ułatwienia, najbliższy t-shirt POLO projektowany i przez Alkopoligamia.com nie będzie ani biały ani granatowy - tak, by nie było wątpliwości. Informujemy też wszystkich, że logo Alkopoligamia to znak zastrzeżony i właściciele Studio 2 niedługo boleśnie to odczują”.
Dobę później szwalnia odbiła piłeczkę:
“Towar nie jest podróbką, produkt jest 100% oryginalny. Produkowaliśmy dla Alkopoligamii od dwóch lat bluzy i koszulki, wszystkie ubrania sprzedawane na ich stronie są wyprodukowane przez naszą szwalnię. Te koszulki polo macie ludzie szansę kupić od producenta, ponieważ Alkopoligamia po raz kolejny nie wywiązała się z ustaleń finansowych. Sprzedajemy je po kosztach produkcji, żeby odzyskać zainwestowane pieniądze i to jest koniec współpracy z Alkopoligamią! Niech szukają innych “frajerów”, którzy będą im szyli za pół ceny. A wy korzystajcie z okazji i kupujcie, bo produkt jest jak zwykle super wykonany i gdyby nie cała sytuacja to kupując u nich na stronie tą samą koszulkę zapłacilibyście 5 razy drożej. Nie zwracajcie uwagi na maile od Alkopoligamii, która nie dość, że zostawiła nas z towarem, to jeszcze nas oczernia”.
I teraz pytanie - komu wierzyć? Jeden drugiego oczernia i nie wiadomo, kto kogo zrobił w chuja.
* Premiery płytowe
Przez lipiec ukazało się też kilka produkcji. O Kapitanie Kajdanie już wspominałem, a oprócz niego wyszedł także nowy album Mroka pt. “Mroczne nagrania” (nie chciało mi się słuchać), “Niuskul” VNM’a (jebać pocztę kolejny raz, dostałem płytę 2 dni przed premierą, ale na chuj, skoro nawet nie było mnie w kraju…). Z zagranicy, w końcu ukazał się album La Coka Nostra (ogień, kurwa!) oraz Fabolous… który wyruchał L Pro bez mydła, później posłucham.
Tyle mojego pierdolenia. Na dniach powinny pojawić się wakacyjne nabytki płytowe. Przez najbliższy czas blog będzie normalnie aktualizowany… albo i nie.
Jest już po północy, więc śmiało mogę powiedzieć, że dziś rano - jak co roku - wyjeżdżam. Oznacza to, ze blog nie będzie aktualizowany do 29 lipca.
Myślę, że nikt na tym wiele nie ucierpi. Przez wakacje i tak nic ciekawego się nie dzieję. Najwyżej wydzie parę klipów, jeden video-wywiad no może będzie jakiś beef… Trzeba posprawdzać, kto wydaję płytę w okresie wrzesień-październik i codziennie przeglądać hh.pl w poszukiwaniu dissu.
Przerwa w blogowaniu będzie spowodowana moim lenistwem, a nie tym, że nie będę miał kompa… bo będę, ani tym,że nie będę miał neta… bo będę. Każdemu wyjdzie na dobre, jak przez te 3 tygodnie z hakiem odpocznie od tego, co robi przez cały rok.
Dobra, to tyle. Nie płaczcie, bo 29 lipca (wieczorem) powracam i przez jakiś czas wszystko będzie po staremu. Prawdopodobnie na początku sierpnia też gdzieś się wybiorę, ale jeszcze zobaczymy. Yo!
PS. Na ten czas, comments off.

Od paru dni zastanawiam się, co by tu Wam napisać z okazji trzecich urodzin bloga, który wystartował dokładnie 23 kwietna 2006. Pierdolenie na temat różnych matamorfoz (przenoszenie się z serwera na serwer, etc.) strony zostawie sobie na ostatni wpisy, kiedy będę kończyć działalność. Każdy wie, jak jest. Jedni pamiętają jeszcze czasy Onetowe, jedni dołączyli do grona czytelników, od czasu własnej domeny, a kolejni pewnie zaglądają tu od tygodnia. Nie mniej jednak, trochę propsuje osoby, które zrobiły - bądź cały czas robią - cokolwiek w kierunku rozwoju strony i czytają herezje, hejty i propsy, które tu wypisuje.
Od stycznia chodzi mi po głowie wprowadzenie w życie paru cyklów, ale jak widać, do dziś nie udało mi się tego zrobić. Pomysły są, ale gorzej z wykonaniem. Ogranicza mnie głownie czas. Wiele razy było tak, że wstając rano, myślę sobie - Kurwa, dziś zrobię to i to - kiedy przychodzi co do czego, loguje się i znowu myślę - Kurwa (standard), pooootem - i tak to już ciągnie się od 2006
Poniżej najważniejsze wydarzenia z życia bloga:
23.04.2006 - start
29.12.2006 - nowy wygląd
31.12.2007 - chwilowa przerwa
18.02.2008 - blog v2, domena, własny serwer, nowy wygląd
06.02.2009 - blog v2.1, nowy wygląd
Plany na przyszłość? Na pewno urozmaicenie, na razie bardzo ogólnikowo, ale wszystko wyjdzie w praniu. Wczoraj poprawiłem strefę czasową (po 3 tygodnia okładania), jakoś w maju trzeba będzie się zająć wyglądem komentarzy. Strasznie wkurwia mnie kolor podlinkowanych słow, są za ciemne. Do listy poprawek dodam też wielkość enterów (a konkretniej odstępów pomiędzy liniami zdań), są za duże… do grudnia coś z tym zrobię.
Na piąte urodziny trzeba będzie przygotować jakis konkurs
“Pozdrawiam przyszłe fanki zza Oceanu”.
jak widzicie, po wczorajszej awarii bloga, zginelo pare wpisow. wina lezy oczywiscie po strone firmy hostingowej, ktora nieudolnie wgrala stara baze danych (robiona 19 marca). czy pamietacie moze jakie wpisy pojawily sie na przestrzeni 19-23 marca?
brakuje na pewno:
- klip raca/stona
- pih w radio kampus
- notowanie olis
- pih trailer
- premiera “toastu”
- klip gural/pezet
- teledysk tpwc
i ?
EDIT:
wszystko naprawione

Tytus, właściciel Asfalt Records, parę dni temu udzielił całkiem ciekawego wywiadu dla portalu Onet.pl.
Z rozmowy dowiemy się m.in. dlaczego Asfalt zdecydował się wydawać zagranicznych artystów, jak sprzedają się materiały wydawane przez wytwórnie oraz jeszcze paru ciekawych faktów, o których dowiecie się czytając ten wywiad.
PS. Jutro rano wyjeżdżam na parę dni, co wiąże się z małym zastojem na blogu. Tylko jeszcze wspomnę o jednej sprawie. Właśnie przeglądam sobie system komentarzy i (ku mojemu zdziwieniu), w dziale “spam” znalazłem bardzo dużo niezaakceptowanych komentarzy rozmaitych osób (nawet stałych bywalców, w tym z 15 wypowiedzi Bartkosa czy Jacy). Nie wiem, dlaczego system skierował normalne wypowiedzi do tego działu, nie mniej jednak przepraszam za takie niedogodności. Nie olewam was, więc jeśli ktoś poczuł się urażony tym, że nie odpowiedziałem na jego pytanie, to już wie jaka była tego przyczyna
Do zobaczenia!
Po krótkiej przerwie spowodowanej brakiem dostatecznej ilości czasu - powracam. Swój powrót urozmaiciłem także nowym wyglądem
Początkowo nowy layout miał pojawić się tutaj wraz z początkiem roku, ale niestety nie dopiąłem wszystkiego na ostatni guzik i wszysko musiało przesunąć się o miesiąc. Styczeń na prawdę był dla mnie bardzo ciężkim miesiącem. Począwszy od rozmaitych wydadków (od kupna nowego krzesła, słuchawek, drugich słuchawek, przedłużenia domeny po kupno nowego serwera dla RMP) musiałem także nadrobić zaległości w szkolę, co znacznie ograniczyło mój czas spędzany w internecie.
Wracając jeszcze do dizajnu - starałem wybrać się dość optymalną skórkę, oczywiście w bardziej ciemnej stylistyce. Do białych stron mam wrodzoną niechęć
Nowy theme jest przede wszytskim szerszy od poprzedniego, co sprawi, że tekst będzie równomieronie rozłożony po stronie oraz pozbyłem się także tych denerwujących, pomarańczowych odnośników. Teraz są one w kolorze niebieskim. Logiem zajął się mój człowiek Kraso, którego kojarzyć możecie z wykonania grafiki na RMP oraz (niepowstałe do dnia dzisiejszego Forum RMP).
Wygląd zmieniony, teraz powoli trzeba będzie wdrążyć nową formułę, ale to z czasem.
Publikacja komentarzy została odblokowana, jedynie wypowiedzi zawierające jakiekolwiek linki, kierowane będą prosto do poczekali, aby uniknąć latających kutasów proponujących free sex z nastolatkami.
Przez następne kilka dni będę wprowadzał jeszcze rozmaite zmiany, także jeśli macie jakieś sugestie - przedstawcie je w komentarzach.
To wszystko, co mam do powiedzenia
Listopad i parę dni grudnia 2008 roku było dla bloga, w ciągu jego ponad 2-letniej historii zdecydowane najgorszym okresem.
Najpierw w połowie XII wyczerpał się transfer miesięczny, potem odblokował się 7 dni przed terminem. Kolejne komplikacje wynikły podczas przenoszenia strony na nowy, większy niż poprzedni serwer. Trwało to od soboty do dziś.
Na początku przez zapchaną skrzynkę mailową nie mogłem odebrać wiadomości z nowym hasłem go Wordpressa, ale w międzyczasie mnie olśniło, że przez FTP mogę to zrobić, wydawało mi się, że to koniec problemów, ale pojawi się następny, z dziedziny PHP. Posiedziałem, pomyślałem i w końcu wykombinowałem, czego efektem jest to, że wszystko już działa
Serwer opłacony jest do 30.11.2009, więc do tego czasu wszystko powinno działać bez problemu. Wkrótce kolejne zmiany, tym razem zewnętrzne.