W sieci ukazał się remix żałosnego kawałka, jakim bez wątpienia jest “W aucie”, który całkowicie bezpodstawnie został okrzyknięty przez zgraje gimbusów wpatrzonych w kanał Viva Polska mianem “hitem tego lata”.
Owy remix wykonał “świetny polski kompozytor”, który “znany jest ze współpracy m.in. z Anią Dąbrowską“, konkretniej mowa tu o niejakim Bogdanie Kondrackim. Ponadto przeróbką teledysku zajął się Krzysiek Ostrowski (Cool Kids of Death) oraz swoje trzy gorsze w postaci refrenu wtrącił Tomson z zespołu Afromental.
Wczoraj wieczorem w sieci pojawił się kawałek do z pewnością najbardziej żenującego disco-kawałka z płyty Sokoła i Pono “Teraz pieniądz w cenie”, wydanej 14 grudnia 2007 roku przez Prosto.
W teledysku zabrakło zwrotki Jędkera, którą zastępuje Fred, zaś gościnnie (wizulanie) pojawia się Stefan Friedmann.
Clip utrzymany jest w designu lat 80-tych, a jego reżyserią zajął się Kuba Lubniewski.
Błazenada… Chyba plotki i poważnych problemach finansowych Prosto były prawdziwe, skoro Sokół i Pono muszą zniżać się do takiego poziomu, żeby tylko zarobić na tym jak największy hajs, broniąc się mówieniem, że to ‘dla żartów’.
Niestety oficjalnie zostało potwierdzone, iż drugim singilem (nie licząc remixów “Uderz w puchara”) promującym wydany 14 grudnia 2007 przed Prosto album Sokoła i Pono pt. “Teraz pieniądz w cenie” będzie moim zdaniem najgorszy, najbardziej komercyjny kawałek, którym jest bez wątpienia “W aucie”, w którym gościnne pojawia się Franek Kimono oraz Jędker.
Powiem szczerze, że po pierwszym przesłuchaniu płyty domyślałem się, iż właśnie ten kawałek będzie promować ów płytę. To jeszcze nie koniec żenującej zapowiedzi - otóż w remixie kawałka, do którego również ma powstać clip gościnnie pojawi się… Pezet.
Przez właśnie takie chore akcje wstydzę się, że ludzie postrzegają tę błazenadę jako Hip-Hop. Zdjęcia do teledysku mają być realizowane w przyszłym tygodniu w Warszawie, a teledysk zobaczymy w telewizji najprawdopodobniej jeszcze przed wakacjami.